...  z  M o j e g o  P u n k t u  W i d z e n i a ...
Osprzęt - Geotagging

Z PRAKTYKI

iblue to seria urządzeń zapisujących koordynaty GPS tzw. Loggerów. Informacje są zapisywane wg. Wybranego wzorca, np we wcześniej zdefiniowanych odstępach czasu. Loggery iBlue dostępne są obecnie (2012) w kilku wykonaniach jak np 747, 747A+, 747S czy 747Pro. Wszystkie te modele wyglądają bardzo podobnie, różnią się jednak w swojej specyfikacji. Często dochodzi do pomyłek w odniesieniu do zakresu funkcji poszczególnych modeli, także w opisach towaru w sklepach internetowych. Raz jest mowa o 125.000 możliwych do zaprotokołowania koordynat, innym razem o 250.000. Raz jest mowa o możliwym 24 godzinnym logowaniu bez przerwy (wydajność akumulatora) innym razem nawet o 40 godzinach. Przed ewentualnym zakupem, wskazne jest więc zasięgnięcie informacji z pierwszej ręki, czyli od producenta.

W przypadku iBlue 747Pro mamy do czynienia z małym (4,5 x 7 x 1,5cm) urządzeniem bez wyświetlacza LCD, z 3 diodami (LED) do kontroli stanu loggera, z przyciskiem POI (point of interests), opcjonalnie włączalnym sensorem ruchu i również opcjonalnym sygnałem akustycznym. Wewnątrz obudowy pracuje nowoczesny 66-kanałowy chip MTK II nowej generacji. Urządzenie pracuje również w trybie AGPS. W zestawie znajduje się kabel USB służący do ładowania loggera, jak też transferu danych na komputer oraz mini-CD z oprogramowaniem. Niektóre zestawy oferują również ładowarkę sieciową, dodatkowy kabel do ładowania w samochodzie, a czasami również zapasowy akumulator. Obudowa jest wykonana solidnie, aczkolwiek nie jest uszczelniona. Mały woreczek polietylenowy załatwia problem deszczu prosto i skutecznie.
Pierwsze wrażenie:
wydajność akumulatora jest fantastyczna. Przy logowaniu pozycji w odstępie co 5 sekund, używałem tego loggera przez dwa dni po 16-17 godzin bez przerwy a LED wskazywał nadal zapas energii. Zastosowanie wysokowydajnych akumulatorów typu Li-Ion o pojemności 1200 mAh pozwala wręcz na logowoanie bez przerwy przez 40 godzin. W tym kotekście, obawy o nagły brak zasilania (patrz Holux) przestały istnieć. Zastosowany tutaj akumulator nie jest czymś szczególnym - jest identyczny z akumulatorem typu BL-5C do telefonów Nokia i może być w każdej chwili wymieniony.
Logger ten, jak każde urządzenie zasilane akumulatorem, musi być jednak od czasu do czasu ładowany. Jeżeli znajdziemy się w sytuacji, gdzie nie będzie to możliwe, lepszym rozwiązaniem może okazać się wcześniej wpomniany Holux 241, mający wprawdzie dużo krótszy czas pracy, ale zasilany normalnymi bateriami typu R6 (1 sztuka wystarcza na kilka godzin), które trzeba mieć wprawdzie w zapasie, ale dzięki którym stajemy się niezależni od dostępu do sieci energetycznej.

Mój 747Pro protokołuje 250.000 pozycji i pracuje na jednym akumulatorze niemal 40 godzin (wg. Producenta gwarantownych jest 25 godzin) i to przy wyłączonym trybie oszczędnościowym. Jest to z pewnością zależne od kondycji posiadanego akumulatora.
Wbudowany i opcjonalnie włączalny sensor, przełącza logger po 2 minutach bezruchu w stan uśpienia i przerywa zapisywanie pozycji. W ten sposób oszczędzana jest pamięć do zapisu jak i akumulator. Tyle teorii. W praktyce zdarza się, że logger nich chce się obudzić i nie kontynuuje zapisu po przerwie. Z tego też powodu zdeaktywowałem tą funkcję. Drugim powodem deaktywacji jest fakt, że logger wyłączał się również np. podczas jazdy samochodem, ponieważ wstrząsy w drodze były zbyt małe, by meldować sensorowi ruch pojazdu. Zdeaktywowałem też sygnały akustyczne, które były po prostu zbyt denerwujące. Jedynie przy włączaniu loggera słyszalny jest krótki sygnał kontrolny meldujący OK-Check.
Znajdujące się w zestawie oprogramowanie jest dość spartańskie, ale wystarczające do wyczytania protokołu na komputer i na konwersje do standartowych formatów jak GPX, KMZ czy CSV . Funckji uzupełniania exif'u zdjęć koordynatami GPS nie próbowałem, ponieważ używam do tego celu innego produktu posiadającego o wiele więcej opcji.

747Pro oferuje, w odróżnieniu od 747S, poza klasycznym transferem danych przez USB, również komunikację przez BlueTooth. Jakość zapisanego sygnału jest bardzo dobra, czułość odbiornika nieco lepsza niż w przypadku Holux, szczególnie w terenie zabudowanym. Jedyną wadą 747Pro (i całej rodziny iBlue 747xxx) jest brak wyświetlacza LCD, przez co wszelkie zmiany konfiguracji możliwe sa jedynie za pośrednictwem komputera. 10-dniowy test w górach i małych miejscowościach wypadł absolutnie pozytywnie. 100% zdjęć zostało prawidłowo spozycjonowane. Odchyłki (w urządzeniach tej klasy i tej wielkości będące czymś normalnym) nie przekraczały kilku metrów, i malały wraz ze wzrostem szybkości poruszania się.
Wkrótce pierwszy duży sprawdzian w praktyce - kilka tygodni w tropikach, wokolicach równika. Zobaczymy jak logger da sobie radę z temperaturami i wilgocią.
Długi czas brakowało mi wbudowanego w aparat odbiornika GPS. W międzyczasie preferuję dodatkowe urządzenie do logowania GPS, a nie wbudowany moduł GPS, poniweaż takie zewnętrzne rozwiązanie, pozwala na dokumentację całej trasy, a nie tylko pojedyńczych punktów gdzie robiło się zdjęcia. Poza tym, jednym loggerem można obsłużyć dowolną ilość aparatów.


konfiguracja


program


 >>>  Strona 2  (uzupełnienie) 




F
ototechnika
F
ototechnika
iBlue ( Strona 1/2 )
Home
Home
Albumy i Panoramy
Fotografia
Fotografia
Mieszanka
Mieszanka
Downloads