...  z  M o j e g o  P u n k t u  W i d z e n i a ...
Osprzęt - Geotagging

Wraz z rosnącą wciąż ilością zdjęć wykonanych podczas kolejnych podróży pojawiło się zapotrzebowanie na dokumentację miejsc gdzie zostały one wykonane. Krótko mówiąc koordynaty GPS.
Przede wszystkim wypady do różnych miast, masa zdjęć z często podobnymi fragmentami architektury, duża ilość wrażeń w bardzo krótkim czasie - to wszystko powoduje trudności z właściwym przyporządkowaniem zdjęć do miejsc. Im później się człowiek za to zabierze, tym trudniej jest odnaleźć się w archiwum.
Jako że w obecnych aparatach fotograficznych, a w szczególności lustrzankach, integracja modułu GPS nie jest jeszcze powszechna, trzeba próbować obejść tern problem za pomocą dodatkowych urządzeń.
Przed kilku laty, zacząłem rozglądać się po rynku za czymś, co pomogłoby rozwiązać ten problem. Wśród dostępnych na rynku odbiorników GPS jakie uznałem za robiące nadzieję, znalazł się m.in. logger Holux M241.
Używam go od 2008 roku, a o jego jakości może świadczyć fakt, że jest on bez zmian nadal (2013) produkowany i sprzedawany. Pod koniec 2012 przybył jeszcze jeden logger iBlue 747Pro, wprawdzie bez wyświetlacza LCD, ale ze znacznie lepszym czasem pracy - bez problemu ponad 30 godzin bez potrzeby ładowania. Testowane były równolegle jeszcze dwa inne loggery. ►  GPS-LOGGER  Nowy "wynalazek" Canona GP-E2 zmienia tutaj niewiele, ponieważ blokuje kontakty lampy błyskowej i w przypadku używanego przeze mnie 7d wymga jeszcze dodatkowego połączenia kablem. Niezależny od aparatu logger pozostanie dla mnie najlepszym rozwiązaniem, jako że mogę nim obsłużyć jednocześnie dowolną ilość lustrzanek i nie mam niczego "wiszącego" na aparacie.

Jedynym właściwym z mojego punktu widzenia rozwiązaniem, byłby wbudowany w aparat moduł BlueTooth do komunikacji z niezależnym loggerem. Obawiam się jednak, że tak jak wiele innych prostych rozwiązań, przeminą lata zanim Canon wpadnie na ten pomysł. Nikon oferuje coś podobnego w niektórych modelach już od lat. BT nie jest wprawdzie wbudowany, ale może być podłączony do specjalnego kontaktu na obudowie. Eleganckie i praktyczne rozwiązanie na które Canon jeszcze nie wpadł.

Nie wierzę aby konstruktorzy Canona byli do tego niezdolni. Bazdziej wygląda mi to na nieudolny management.
Szkoda, i to akurat w odniesieniu do sprzętu, który ponoć ma się lepiej nadawać do reportażu niż sprzęt konkurencji...
Jedynym rozwiązaniem mogłoby tutaj być zastosowanie WFT (za kilkaset Euro) stworzonego w zasadzie do innych celów. Jednak wada "przywiązania" WFT do jednego tylko aparatu, podobnie jak w przypadku GP-E2, pozostaje.
Poza tym do każdego modelu Canona oferowany jest inny "własny" WFT. Płacz i płać.
Tak więc, pozostaje tylko rozwiązanie z dodatkowym niezależnym loggerem, jako jedyne praktyczne i funkcjonujące.

►  HOLUX W PRAKTYCE

F
ototechnika
F
ototechnika
Home
Home
Albumy i Panoramy
Fotografia
Fotografia
Mieszanka
Mieszanka
Downloads